Koszty eksploatacji domu czy mieszkania to jedna z najważniejszych informacji dla osób zainteresowanych kupnem własnego M. O tym, czy przyszły mieszkaniec będzie płacić mniej, czy więcej decyduje charakterystyka energetyczna budynku. W dużym stopniu wpływa również na komfort użytkowania mieszkań.
Dziś, gdy na rynku nieruchomości mamy stagnację, klienci mogą przebierać w ofercie mieszkań i domów zarówno nowych, jak i z drugiej ręki. I okazuje się, że niezbyt duże znaczenie ma dla nich fakt, czy budynek posiada certyfikat energetyczny. O ile nieruchomości nowe, oddane po 1 stycznia br. - zgodnie z wprowadzoną w Polsce unijną dyrektywą EPD 2002/91/WE - muszą je posiadać, o tyle mieszkania starsze, z rynku wtórnego - nie.
-
Klienci zwracają uwagę przede wszystkim na lokalizację i cenę, nikt właściwie nie pyta o certyfikat energetyczny i poziom zużycia energii - mówi Monika Janur, pośredniczka z Północ Nieruchomości SA. -
Sądzę, że Polacy jeszcze nie wiedzą, co ten certyfikat daje.A określa on charakterystykę energetyczną budynku, która decyduje o koszcie jego eksploatacji. Kupujący ma w nim zawarte wszystkie dane mówiące o poziomie zużycia energii. Dlatego wcześniej czy później energochłonność budynku będzie - obok standardu i lokalizacji - ważnym czynnikiem decydującym o zakupie.
-
Klienci zaczną się zastanawiać, dlaczego jedne mieszkania mają certyfikaty, a inne nie - mówi Monika Janur. -
Stracą na wartości i popularności te budynki, których klasa energooszczędności będzie najniższa, bo nowi nabywcy będą musieli liczyć się z wyższymi kosztami eksploatacji.Dlatego firmy z doświadczeniem, o dużej kulturze budowania, traktują energooszczędność jako niezbędną cechę projektowanych budynków.
-
Certyfikaty energetyczne sporządzamy nie tylko dla tych budynków, które muszą je mieć, ale również dla tych oddanych do użytkowania zanim w Polsce zaczęła obowiązywać unijna dyrektywa, jak np. Rondo Verona we Wrocławiu - mówi Maurizio Sangalli, dyrektor Verona Building, spółki-córki włoskiej firmy Valdadige Costruzioni, obecnej na europejskim rynku od 120 lat.
Sangali podkreśla, że charakterystyka energetyczna ma istotny wpływ na komfort użytkowania pomieszczeń w budynkach. Chodzi nie tylko o temperaturę wewnętrzną, ale i np. o wymianę powietrza. Dlatego w Corte Verona we Wrocławiu zastosowano wentylację mechaniczną jednokanałową, co pozwala wyeliminować nieogrzewane piony wentylacyjne, przyczyniające się do strat ciepła, a jednocześnie zaoszczędzić powierzchnię użytkową mieszkań.
W krajach, w których dyrektywę EPD już wdrożono, certyfikowane są niemal wszystkie elementy konstrukcji: okna, ściany, dachy, systemy wentylacji, kotły i pompy ciepła. A zagraniczni deweloperzy jak zwykle są o krok do przodu i proponują nad Wisłą rozwiązania na europejskim poziomie. Verona Building już za swą pierwszą inwestycję w Polsce - Villa Verona w Krakowie, otrzymała nagrodę Złotego Sokoła i prestiżowy tytuł Dewelopera Roku, właśnie za wprowadzanie w Polsce europejskich standardów.
-
W Polsce już niebawem kupujący mieszkania zaczną zdawać sobie sprawę, że czasem warto nawet zapłacić za mieszkanie trochę więcej, ale znacznie mniej potem - podczas eksploatacji - zapewnia pośredniczka, Monika Janur.
Szybko tak jak w przypadku kupna lodówki czy pralki, również przy zakupie mieszkania i domu, Polacy będą zwracać uwagę na ich energooszczędność.
(artykuł sponsorowany)
Poleć ten artykuł znajomym